Slow fashion – od czego zacząć?

Slow fashion – od czego zacząć?

Ostatnie zmiany w trybie naszego codziennego funkcjonowania sprawiły, że wiele osób miało więcej czasu. Niektóre z nich wykorzystały go do zrobienia porządków i zmian w różnych sferach swojego życia, w domu, w garderobie. Często efektem tych przemyśleń są postanowienia i chęć wprowadzenia w życie zasad slow fashion. Jestem ogromną zwolenniczką tego trendu, stosuję go od lat, więc pozwól, że podzielę się z Tobą moimi spostrzeżeniami na ten temat.

Fast fashion a slow fashion - czym się różnią

Na początek małe wprowadzenie czyli kilka słów o tym, czym się różni fast fashion od slow fashion. Otóż fast fashion to szycie kolekcji, których aktualność liczy się w tygodniach. Pojawiają się one w sklepach jako nowość, a potem bardzo szybko z nich znikają, ustępując miejsca kolejnym kolekcjom. Ich producenci szyją szybko i tanio. Nie zwracają uwagi na jakość tkanin i wykonanie, gdyż wiedzą, że czas życia tej kolekcji będzie bardzo krótki, do pierwszego- drugiego prania, ubrania szybko wylądują na śmietniku, bo były kupione dla jednej okazji. Dlatego nie jest ważne, że po tych zaledwie kilku praniach będą porozciągane, spłowiałe i nie będą się do niczego nadawać. Z tego też względu muszą być tanie. Liczy się ilość, nie jakość. W ten sposób działa większość tzw. sieciówek, czyli sklepów, które możesz spotkać w galeriach handlowych.

Na drugim biegunie znajdują się marki slow, dla których priorytetem jest jakość i ponadczasowość tworzonych modeli. Ich kolekcje pojawiają się raz na kilka miesięcy, a uwaga, jaką przywiązują ich twórcy do jakości tkanin i szycia sprawiają, że ubrania te są o wiele trwalsze. Większość z nich może być z powodzeniem użytkowana latami i nadal będzie prezentować się doskonale. Kupujesz więc jakość, nie ilość. Dzięki temu możesz też wykreować swój własny, spójny styl. Zbudować swoją szafę kapsułową, która będzie cieszyła Cię przez lata. Jest to też ukłon w stronę środowiska, gdyż dzięki slow fashion ograniczasz produkcję śmieci, zmniejszasz zanieczyszczenie, gdyż produkcja ubrań dobrej jakości np. z bawełny organicznej, jest przyjaźniejsza dla środowiska, a dodatkowo poprawiasz warunki pracy osób zajmujących się produkcją ubrań. Finalnie też zyskujesz finansowo, w dłuższej perspektywie wydajesz mniej, a masz ubrania lepszej jakości.

slow fashion ubrania

Slow fashion – najtrudniejszy pierwszy krok

Pierwszym krokiem, który może Cię zbliżyć do stosowania zasad słowa fashion, jest zmiana podejścia do kupowania ubrań. Decydując się na nią musisz zmienić nawyki zakupowe i zrozumieć, że lepiej kupić jedną rzecz dobrej jakości niż kilka kupionych na szybko, tylko dlatego, że akurat: przechodziłaś obok/była promocja/była oferta 2+1 itd. itp.

To może być na początku dość trudne, zwłaszcza jeśli przechodzisz często obok galerii lub lubisz w nich spędzać czas. Jeśli nie jesteś miłośniczką zakupów ubraniowych, to podjęcie decyzji o zmianie nawyków powinno przyjść Ci zdecydowanie łatwiej. Przemyślane zakupy rzeczy dobrej jakości to dla Ciebie wręcz wybawienie, bo dzięki temu nie musisz tak często kupować nowych rzeczy, a więc możesz zrezygnować z częstych zakupów. Co więcej, wiele marek szyjących ubrania dobrej jakości jest obecnych w internecie, dlatego zamiast przemierzać po raz kolejny alejkę dużego centrum handlowego, możesz wybrać się na zakupy w domowym zaciszu, siedzą na ulubionym fotelu. Co szczególnie może być wygodne i bezpieczne w obecnej sytuacji.

slow fashion jak zacząć

Slow fashion – na co zwracać uwagę przy zakupach?

Zakupy w stylu slow różnią się od zakupów w duchu fast fashion. Tutaj mniej liczy się cena/promocja/obniżka, a bardziej (i to zdecydowanie!) jakość kupowanego produktu. Pisałam już o tym w artykule jak wybierać ubrania dobrej jakości, więc tutaj tylko wspomnę, że kluczowy jest rodzaj i pochodzenie tkaniny oraz jakość wykonania oraz Twój indywidualny styl. To Ty decydujesz jak chcesz budować swoją szafę, co ma się w niej znaleźć,  jak chcesz wyglądać, jak chcesz być postrzegana przez innych i siebie. W jednym z wpisów na Instagramie stylistka Aleksandra Frątczak-Biś zapytała: dla kogo się ubierasz? Zaczynając budować szafę w duchu slow zastanów się… W mojej ocenie większość z nas ubiera się dla siebie (mam nadzieję, że większość z Was też stosownie do sytuacji), by dobrze się czuć, ale też w pewnym stopniu dla innych. Dlaczego? Bo chcemy być dobrze postrzegani i oceniani przez nasze otoczenie. Zawsze miło jest usłyszeć, że fajnie wyglądasz niż pytanie wow, co u Ciebie, źle się czujesz? A to właśnie, to pierwsze wrażenie, które swoim wyglądem robimy na innych, wpływa na naszą ocenę .

Chcąc korzystać ze slow fashion musisz również nauczyć się czytać metki, a na nich skład tkaniny, z której wykonane jest ubranie. Wszelkie tkaniny syntetyczne powinnaś odrzucić już na wstępie, a tkaninom naturalnym przyjrzeć się bliżej. Nie każda też bawełna jest bowiem warta wyboru i zdecydowanie polecam szukać bawełny organicznej, która jest zdrowsza, trwalsza i produkowana w sposób przyjazny dla środowiska. Podobnie jest z wełną, lnem i innymi naturalnymi tkaninami.

Ostatnio dużo jest wpisów na temat recyklingu, dawania rzeczom drugiego życia, odsprzedaży/wymiany na różnego rodzaju portalach sprzedażowych, napraw, przeróbek… To kolejny powód, dla którego warto kupować ubrania dobrej jakości i postawić na slow fashion. Poza tym ubranie dobrej jakości warto jest naprawić, przerobić czy sprzedać. Tanie najczęściej wyrzucimy, jak się gdzieś rozerwie czy rozciągnie (naprawa może być droższa niż zakup nowego) i po prostu nie chce nam się zajmować naprawą bo… np. szkoda nam czasu, nie warto, nie szanujemy go. Tak jak wszystkiego, co jest byle jakie i tanie. Ten trend doskonale wpisuje się w duch slow fashion. Osobiście bardzo go popieram, sama stosuję od lat. Naprawiam ubrania (i nie tylko ubrania) albo sama, albo przy pomocy fachowców, a te, w których nie chodzę, oddaję innym.

Mam nadzieję, że tych kilka moich podpowiedzi pomoże Ci zacząć wdrażać ideę slow fashion. Nie musisz od razu wyrzucać całej zawartości swojej szafy i nie rób tego! Stopniowo, powoli wymieniaj ubrania niskiej jakości na te lepsze, które posłużą przez lata. Im szybciej zaczniesz, tym szybciej Twoja szafa przejdzie przemianę i zmieni się w modelową szafę wielbicielki slow fashion.

Na koniec jak mantrę powtórzę, za Rachel Roy, moją złotą zasadę, jak w praktyce ocenić ile naprawdę kosztuje zakup ubrania:

„ …zastanów się ile będzie kosztowało Cię pojedyncze wystąpienie w jednej rzeczy?... „oceń, w przybliżeniu, ile razy w miesiącu (sezonie, roku przyp. autora) będziesz po tę rzecz sięgała. Następnie pomnóż to przez liczbę lat, w których masz zamiar ją trzymać w swojej szafie…. A na koniec podziel cenę na metce przez tak oszacowaną liczbę i gotowe - mamy cenę pojedynczego użytkowania danego elementu garderoby.”

To naprawdę dobra i prosta zasada, której warto nauczyć się i stosować przy wszystkich zakupach.