Elegancja w stylu smart to dodanie oficjalnym zestawom odrobiny luzu. I choć biznesowy dress code obowiązuje na co dzień w bardzo wielu firmach, to bywają takie dni, w których możemy sobie pozwolić na mniej formalny ubiór. Pokochaliśmy casual fridays, dzięki którym nieco zaszaleć i wrzucić na luz. Na co można sobie pozwolić, by nie przekroczyć bariery dobrego smaku?
Półformalnie, czyli jak?
Smart casual pozwala „legalnie” łamać jedną z naczelnych zasad biznesowego dress code’u: ubiór klasyczny. Istotnie, w stylu casual możemy pozwolić sobie na więcej luzu. Jak podejść do komponowania półformalnej garderoby?
Przede wszystkim możemy nieco zaszaleć z kolorem. O ile w typowym stroju biurowym powinniśmy się trzymać stonowanych barw, głównie grafitów, granatów, szarości i czerni, o tyle styl casual pozwala nam sięgnąć po bardziej intensywne barwy. I nie chodzi tutaj o to, by szokować strojem we wszystkich kolorach tęczy, ale by wybrać jeden mocniejszy akcent kolorystyczny np. czerwony żakiet lub top, który nie zdominuje stroju, ale będzie podkreślał nasz temperament.

Smart casual pozwala również zamienić klasyczne spodnie typu cygaretki na jeansy i zestawić je z marynarką w sportowym stylu. Wystarczy do tego dodać odpowiedni T-shirt, np. w mocnym kolorze i stylizacja na casual friday gotowa. Takie rozwiązanie sprawia, że po pracy nie musimy pędzić do domu, by zrzucić firmowy uniform i wybrać się na wieczorny clubbing czy kolację z przyjaciółmi. Dobrej jakości T-shirt uzupełniamy biżuterią i wyraźniejszym makijażem i jesteśmy gotowe na spędzenie czasu po pracy.

Czego nie wolno w smart casual?
Mimo tego, że styl casual pozwala nam na więcej niż tradycyjny biznesowy dress code, to jednak i tutaj powinniśmy zachować umiar. Pamiętajmy, że nadal ma to być strój do pracy, dlatego zbyt odważne stylizacje nie są najlepszym pomysłem. Nie jest to więc moment, w którym możemy sięgnąć po krótkie spódniczki, głębokie dekolty czy bluzki na ramiączkach.
Wyczucie i umiar są również wskazane, jeśli mówimy o tkaninach. O ile proste jeansy czy chinosy świetnie się tu sprawdzą, o tyle dresowe spodnie czy bluzy nadal pozostają strojem domowym. Warto jednak pamiętać, że dzianinowe tkaniny jakiś czas temu wkradły się na salony. Szyje się z nich proste sukienki czy luźne żakiety. Kwestią wyczucia pozostaje to, czy dany model wpisuje się w kanony stylu casual, czy też jednak powinien być zachowany na mniej formalne okazje. Zależy to od kroju i jakości tkaniny.
Mimo tego pozornego luzu, jaki daje nam smart casual, nadal jednak obowiązuje nas zakaz noszenia odkrytych butów oraz brak wszelkiego typu błyskotek, takich jak cekiny, dżety czy inne mocno rzucające się w oczy dodatki.

Pamiętajmy, że styl casual nadal pozostaje stylem oficjalnym, choć w nieco mniej formalnym wydaniu. Możemy więc zaszaleć z kolorami i przez nie wyrażać swoje modowe preferencje. Dzięki temu w dniu, w którym smart casual jest dozwolony, możemy założyć bluzkę, spodnie czy żakiet w swoim ukochanym odcieniu, nawet jeśli jest on bardzo intensywny i odbiega od stonowanych barw noszonych na co dzień.