Czy Wam też udzieliła się przedświąteczna gorączka? Pośpieszne poszukiwanie prezentów dla najbliższych, ostatnie domowe porządki, przygotowanie świątecznych potraw. A potem, zamiast z radością zasiadać do Wigilii i cieszyć się z obecności bliskich, jesteśmy tak zmęczeni, że w ogóle nie odczuwamy wyjątkowej atmosfery Bożego Narodzenia. A gdyby tak nieco zwolnić i przestać iść z prądem? To wcale nie jest takie trudne! Wystarczy wprowadzić w życie kilka zasad slow life.
Mała rzecz, a cieszy
Uważne życie to docenianie drobiazgów. Może to być piękne słońce, miłe słowo usłyszane od kogoś bliskiego, uśmiech nieznajomego na ulicy czy niewielki sukces w pracy. To cieszenie się chwilą – życie w myśl ponadczasowej maksymy carpe diem.
Święta to magiczny czas, kiedy szczególnie warto skupić się na tym, co naprawdę ważne. Niech radość z miłego spotkania z rodziną, bez pośpiechu, który towarzyszy nam na co dzień, przepełni nas całkowicie. Takie święta będą radośniejsze, spokojniejsze, pełniejsze i z pewnością zostaną nam w pamięci.

Ty i Twoje potrzeby też się liczą
Wiele małżeństw skarży się, że świąteczny czas to bieganina pomiędzy jednymi a drugimi rodzicami, by nikt nie poczuł się odsunięty na dalszy plan. Nie ma w tym miejsca na radosne świętowanie, bo oprócz rodziców trzeba jeszcze odwiedzić babcię, ciocię, wujka oraz krewnych i znajomych.
A gdyby tak się w tym roku trochę zbuntować i pomyśleć o sobie? Gdyby tak powiedzieć rodzinie, że bardzo ich kochamy, ale chcemy, by święta kojarzyły nam się z momentem wytchnienia, dawały możliwość spędzenia czasu wolniej i pełniej, znaleźć chwilę dla siebie.
Jeśli boimy się, że rodzina się obrazi, to może nie róbmy tego w radykalny sposób, mówiąc, że całe święta chcemy być zupełnie sami. Spotkajmy się z rodziną, ale choć jeden dzień wygospodarujmy dla siebie i róbmy to, co sprawia nam przyjemność. Może będzie to zimowy spacer, wyjazd na narty, a może książka i ulubiona herbata.

Bo ważna jest jakość
Slow life to także dbanie o jakość we wszystkich obszarach życia. Chodzi nie tylko o uważne spoglądanie na świat, przeżywanie chwil i troskę o ważne dla nas dziedziny. Istotna jest również jakość rzeczy, którymi się otaczamy.
Doceniajmy wzornictwo, użyte materiały i sposób, w jaki dana rzecz została wyprodukowana. I nie jest ważne, czy chodzi o meble do sypialni czy ubrania, w których chodzimy. Żyjąc w rytmie slow, wybierajmy rzeczy w dobrym gatunku, produkowane z wysokiej jakości materiałów w fabrykach, które działają zgodnie z zasadami fair trade. Dzięki temu nie tylko ograniczymy konieczność kolejnych zakupów, ale zrobimy coś dobrego dla innych i dla naszego środowiska. Będzie to wyraz naszej troski nie tylko o siebie, ale i o innych.